• Wpisów:38
  • Średnio co: 70 dni
  • Ostatni wpis:7 lata temu, 13:52
  • Licznik odwiedzin:27 778 / 2734 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
- Bądź.
- po co?
- bo życie mnie przeraża. bo boje się samotności. bo... gdy jesteś wszystko inne zostaje gdzieś daleko... bo czuję się spokojniejsza i bardziej pewna jutra... bo Twój uśmiech sprawia, że moje myśli są spokojniejsze, bardziej rzeczywiste i poukładane...
 

 
nie palę. nałogowo żuję gumę balonową.
nie piję. ale uwielbiam colę light.
nie przeklinam. ale uwielbiam, mówić slangiem.
nie noszę szpilek. ale kocham trampki.
nie jestem dziwką. ale potrafię kochać.
 

 
I żyli długo i szczęśliwie, dopóki księżniczka z sąsiedniego królestwa nie założyła ładniejszej sukienki.
 

 
- obiecałaś, że przyjdziesz o dziesiątej. umierałem ze strachu !
- to tylko siedem minut.
- chciałabyś umierać przez siedem minut ?
 

 
Jestem wielbicielką Jego łobuzerskiego uśmiechu i błękitnych oczu.
 

 
- Skąd masz mój numer?
- Z Wikipedii . wystarczy wpisać : najwspanialsza kobieta na świecie.
  • awatar Gość: :) sweett.! takie urocze.. ! :*
  • awatar find love: słodkie : *
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
I nagle tak bardzo zapragnęłam kogoś, kto mi powie: "nie pozwolę Cię skrzywdzić".
 

 
kochanie, jeśli jeszcze raz pocałujesz mnie na tym mrozie, to zmartwię Cię, ale kupujesz mi pomadkę
 

 
pobawimy się w dzieci, ja będę krzyczeć, tupać i obrażać się, a ty kupisz mi colowego chupa-chupsa, pocałujesz w czółko i znowu będzie okej.
 

 
U kobiet krew płynie w sercu. Dlatego zawsze marzną im palce.
 

 
Chcę drinka . Chcę pięćdziesiąt drinków . Chcę butelkę najczystszego , najmocniejszego , najbardziej NICZYCIELSKIEGO najbardziej trującego alkoholu na ziemi . Chcę pięćdziesiąt butelek . Chcę cracku , brudnego i żółtego i wypełnionego formaldehydem . Chcę tonę amfy w proszku , pięćset KWASÓW , worek grzybów , tubkę kleju większego od ciężarówki , basen benzyny tak duży , żeby się w nim utopić . Chcę czegoś , wszystkiego , czegokolwiek , jakkolwiek, ile się da . by zapomnieć
 

 
kocham cię, ale równocześnie cię nienawidzę.. to trochę jakbym chciała zepchnąć cię z klifu tylko po to, żeby zbiec na dół i cię złapać.
 

 
Sorry, to nie ma sensu...na 4FunTv dają nam tylko 10%, że będziemy razem .
 

 
Jestem księżniczką tak popierdoloną ale i tak słodką że w sukience z różowego tiulu
skopie Ci dupę bordowym glanem i powiem "tu będzie stał mój jebany zamek'.
 

 
Z tego 'szczęścia' to aż się skakać chce... Najlepiej z mostu pod pociąg...
 

 
Żeby tak każdy chłopak był bohaterem.. Takim własnym Supermenem.
 

 
Należał do tych chłopaków, na których patrzysz i wiesz, że kiedy patrzysz on sobie myśli: Ta laska nie może oderwać ode mnie oczu, bo jestem super. Jednak nie był z tego powodu ani odrobinę nadęty. Nic nie mógł poradzić na to, że wyglądał super, po prostu się taki urodził. Biedaczek...
 

 
Młodzi i niedojrzali chłopcy dziwinie okazują miłość...
...do swoich idoli
 

 
Kochanie, mam prośbę... Przekaż swojej lasce, że jak jeszcze raz zareaguje śmiechem na mój widok, to jej tak zawale, że pomyli wakacje z feriami zimowymi...I się skończy NARODOWY DZIEŃ OCHRONY KUREWSTWA.
 

 
Kobieta jest jak róża, ładna, ale czasem może ukuć.
 

 
Ciekawe co mówisz gdy ktoś o mnie pyta… ??
 

 
Pokochał mnie za oczy, nie za efekt uzyskany za pomocą cieni i podkręcającej maskary.
Pokochał mnie za włosy, te poranne niesforne kosmyki, nie rezultat długiej walki z suszarką, prostownicą i lakierem do włosów.
Pokochał mnie w tym wygodnym, rozciągniętym dresie, w którym w niedzielę wcinam czekoladowe lody przed telewizorem.
Pokochał mnie za wredne docinki, a nie za wszystkie teksty przygotowane w celu jak najlepszego zaprezentowania się.
Pokochał mnie taką jaka jestem, dlatego wiem, że już na zawsze.
 

 
>te 'piękna'. na jakim zamku straszysz?
>masz za małego konia, żeby tam dojechać.
 

 
>Podobno pocałunki podnoszą odporność, wiesz?
>To ja będę Twoim Actimelem, chcesz?
 

 
-Co jest Twym marzeniem ?
-Pocałunek podczas ogromnej ulewy, a Twoim ?
-By właśnie zaczęła się ta "ogromna ulewa" , bym mógł Cię pocałować.
 

 
Kazali narysować co czuję. Oddałam pustą kartkę.
 

 
'>Wiesz chciałabym być truskawką
>Dlaczego akurat truskawką.??
>Bo kiedyś powiedziałeś że kochasz truskawki..
 

 
Gdy ją ujrzał, uśmiechnął się szeroko. Podbiegł do niej i uściskał z całej siły, tak, jakby nie widział jej już kilka lat. Nachylił się i musnął delikatnie wargami jej ciepły policzek. Wyznał jej miłość.. Ona zaś chwyciła go za spód koszuli i przyciągnęła do siebie. Zagryzła delikatnie dolną wargę i utonęła w jego pięknych, niebieskich oczach.. Była szczęśliwa.. Po raz pierwszy, od dłuższego czasu, poczuła, że ma wszystko czego potrzebowała.
 

 
było jakoś koło 21. wracałam zmęczona treningiem.nagle usłyszałam wyłaniającą się z torby melodyjkę - zawsze dzwowniłeś, gdy wiedziałeś, że mam przechodzić przez ten ciemny park. czułam się wtedy bezpieczniej. rozmawialiśmy, gdy nagle zobaczyłam grupę kolesi stojących przy ławce. powiedziałam Ci o tym. wiedziałam, że szykują się kłopoty - kazałeś mi grać na czas i rozłączyłeś się. zdziwiona szłam z trzęsącymi się nogami przed siebie. typki zaczęli się do mnie rzucać. próbowałam załagodzić sytuację , ale na marne. zabrali mi torbę. nagle zobaczyłam jak w ich stronę biegnie grupa kolesi - to byli Jego kumple. kojarzyłam ich. w pięć minut swoje rzeczy miałam z powrotem. spytali, czy nic mi nie jest i zaprowadzili do domu. byłam w szoku , non stop pytając : " ale jak, skąd ? ". w końcu jeden z nich spojrzał na mnie mówiąc: " masz tak zajebistego chłopaka, że dba o Ciebie nawet z odległości. doceń to ".uśmiechnęłam się tylko pod nosem, a w oku zakręciła mi się łza.
 

 
Pamiętam nasz spacery w mroźne wieczory. Kiedy to marzły mi ręce a Ty zakładałeś mi swoje rękawiczki i szukałeś czapki. 
 

 
-Czy chociaż wiesz, że ona ma sześć różnych uśmiechów?
-Ma sześć uśmiechów?
-Tak. Pierwszy, gdy coś ją naprawdę rozśmieszy. Drugi, gdy śmieje się z grzeczności. Trzeci, gdy snuje plany. Czwarty, gdy śmieje się sama z siebie. Piąty, gdy czuje się niezręcznie. I szósty, gdy... Szósty, gdy Go widzi...
 

 
>A jak się w Tobie zakocham.?
>No to będzie problem. xDe
 

 
-A teraz spośród wszystkich kolorów dostępnych na palecie wybierzcie ten, który powinny mieć oczy ukochanej osoby, oglądane do końca życia.
Spoglądając na wszystkie barwy, zaniepokoiła się. Siedziała dłuższą chwilę, zastanawiając się, który wybrać. Spojrzała w swoją prawą stronę i ochoczo przyłożyła paletę do jego twarzy.
-Co robisz? – spytał zaskoczony.
-Sprawdzam, który kolor najbardziej przypomina Twoje oczy. Wybacz, zapomniałam je.
Wybrała intensywny błękit z nutką średniej zieleni.
-To nic. Miałaś prawo zapomnieć.
Uśmiechając się, bez zastanowienia wybrał kolor niebieski z odcieniami szarości
Z kieszeni torebki wyciągnęła lusterko i z ciekawością przyglądała się swojej tęczówce. Miała kolor szary. Niezadowolona odłożyła lusterko na ławkę. Widząc jej reakcję, powiedział:
- Są szare, gdy jesteś smutna. Niebieskie, gdy marzysz, a niebiesko-szare, kiedy jesteś szczęśliwa, dlatego wybrałem ten odcień. Chciałbym Cię taką widzieć co dzień.
Zaskoczona jego odpowiedzią uśmiechnęła się szeroko. Znów spojrzała w lusterko. Z niedowierzaniem między szarością dostrzegła odcień czystego nieba.
 

 
'chcę tylko wpleść palce w jego włosy , poczuć jego ciepło i przez chwilę być cholernie szczęśliwa '
 

 
Zapytaj wszystkich jego byłych,
jaki kolor mają jego oczy.
- Brązowy.
- Orzechowy.
- Czekoladowy.
- Bursztynowy.
- Ciemny jaspis brekcjowy.
- Cappuccino z lekką, puszystą śmietanką.
Dla każdej z nich jego oczy miały inny kolor,
bo każdą z nich na inny sposób czarował.
Ale tylko ta, która powiedziała
' brązowe ' jest całkowicie wyleczona.
 

 
>Opisz mnie w kilku słowach??
>moja. moja. I tylko moja. awww ;*
 

 
Szkoda że nie ma cukierków o smaku jego pocałunków.
 

 
kiedy tak kładłeś delikatnie swoje dłonie na moich biodrach, a ja obejmowałam Twoją smukłą szyję, uświadamiałam sobie, że nie chcę nikogo innego. byłam wyczulona na Twój zapach, łaknęłam go. godzinę po jego powąchaniu nadal czułam go na sobie, chciałam by przeniknął mnie do szpiku kości. Twój czuły dotyk koił wszelki ból, mogłeś dotykać mnie tak cały czas, nigdy nie zaczęłoby mi to przeszkadzać. kiedy szeptałeś mi do ucha, czułam na całym ciele przechodzące dreszcze, pozwoliłabym Ci mówić tak godzinami, nie doczekałbyś się znudzenia. i teraz, kiedy wiem, że więcej nas to nie spotka, że nasze drogi się rozłączyły, że nie jesteś mi pisany, nie potrafię wrócić do normalności, bo w uszach nadal dźwięczą mi słowa nadziei, w skrzynce pocztowej mam setki pięknych słów, a na tapecie wspólne zdjęcie. nie umiem się tego pozbyć.